Z noty do dekretu Biskupa Tarnowskiego
...w każdej Mszy Świętej lub w innych celebracjach może uczestniczyć maksymalnie do 5 osób (tylko zamawiający intencje), nie licząc osób sprawujących posługę... raz jeszcze gorąco proszę wszystkich wiernych o pozostanie w domach i łączenie się na sposób duchowy z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie w naszych kościołach”. Tych, którzy pragną skorzystać z posługi sakramentalnej, proszę o telefoniczny kontakt z duszpasterzami.


Przypominamy, że zawsze ilekroć istnieje poważna racja i nie ma sposobności wyspowiadania się, wtedy dla uzyskania stanu łaski uświęcającej wierny „jest obowiązany wzbudzić akt żalu doskonałego, który zawiera w sobie zamiar wyspowiadania się jak najszybciej” (KPK kan. 916).


Druga Parafia w Nowym Sączu

    W 1933 r. ordynariusz tarnowski ks. bp Franciszek Lisowski postanowił utworzyć w Nowym Sączu druga parafię. Jedyna w mieście, pw. św. Małgorzaty, liczyła 30 tyś. wiernych, co ogromnie utrudniało pracę duszpasterską. Ponieważ w środowisku sądeckich kolejarzy jezuici już od ponad 30 lat spełniali posługi duchowe, biskup zwrócił się do nich z propozycja objęcia w wieczysty zarząd nowej parafii.

O. Włodzimierz Leduchowski SJ    Generał zakonu O. Włodzimierz Ledóchowski, uwzględniając specyficzne warunki, zezwolił na przyjęcie placówki, mimo że było to niezgodne z duchem jezuickiego prawa zakonnego. Rozpoczęto starania, aby przekazać parafii kościół i plebanię, które były własnością państwa. Ks. biskup zwrócił się z tym problemem do Ministerstwa Komunikacji. Dekret darowizny musiał być podpisany przez prezydenta Rzeczypospolitej, ale wartość kościoła i plebani przekraczała wartość darowizny, jaką mógł podpisać prezydent. Ministerstwo złożyło, więc propozycję zamiany parceli przy ul. Zygmuntowskiej wraz z kościołem i plebanią na działkę w Zawadzie, będącą własnością parafii nowosądeckiej. Rząd planował wybudować tam lotnisko. Chociaż już wszyscy byli przygotowani na sfinalizowanie sprawy nowej parafii, nastąpiła niespodziewana zwłoka.

    Zamiana pola w Zawadzie na kościół i plebanię wymagała zatwierdzenia sejmowego. Zanim to nastąpiło, lotnictwo zrezygnowało z budowy lotniska w Zawadzie. Otwarło je nad Dunajcem w Krowie. Po tylu staraniach sprawa kościoła wróciła do punktu wyjścia. Był własnością kolei, oddany w używanie jezuitom, z prawem zerwania umowy przez którąkolwiek ze stron po jednorocznym wypowiedzeniu (jak stanowiła umowa z 23.IV.1928 r.). Względy duszpasterskie sprawiły, że ks. bp Lisowski odstąpił od zasady, iż parafię można tworzyć tylko przy świątyni będącej własnością Kościoła. 21 listopada 1937 r. utworzył parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i przekazał jaw wieczysty zarząd jezuitom.

Pierwszy proboszcz

o. Jan Bury SJ    Pierwszym proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa został ojciec Józef Bury. Wraz ze swoim wikariuszem ojcem Kamińskim rozpoczął szerzenie nabożeństwa do Serca Pana Jezusa. Rozwinął na szeroką skalę działalność Apostolstwa Modlitwy. Gorliwie zajmował się sodalicją pań i panów. Organizował pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Kochawińskiej, gdzie wcześniej był proboszczem. Aby rozbudzić życie chrześcijańskie w nowopowstałej parafii, ks. proboszcz zorganizował we wrześniu 1938 roku dwutygodniowe misje, które prowadził O. Szymon Jarosz.

    O. Józef Bury był nie tylko gorliwym duszpasterzem, ale również zapobiegliwym gospodarzem. Starał się o wyposażenie zakrystii i kościoła. Sprawił wiele bielizny kościelnej, ornaty, kapturki dla ministrantów. Bieliznę ołtarzową haftowały bezpłatnie siostry służebniczki starowiejskie, gdyż ojciec Józef był dawniej proboszczem starowiejskim. Pieniądze zebrane w czasie pierwszej kolędy przeznaczył na obraz Serca Pana Jezusa. Pierwszy proboszcz parafii NSPJ nie miał łatwego zadania.

    Jego parafia obejmowała teren, który był żywym ogniskiem socjalistów. W czasie pierwszej kolędy obszedł całą parafię. Jak podaje kronika parafialna "w wielu domach zamknięto przed nim drzwi, a z wielu też go wyproszono". Witano go słowami: "Kto tu księdza prosił, po co tu ksiądz przyszedł". Takie miał początki. Dopiero bezpośrednie zetknięcie z bolszewizmem w czasie wojny wielu wyleczyło z socjalizmu i przyprowadziło do Kościoła.

Moskale w Nowym Sączu

    Jesienią 1914 r. do Nowego Sącza zbliżały się wojska radzieckie. Wraz z nadchodzącą armią szła złowroga fama o tym, że Moskale kaleczą, mordują, kradną co się da zabrać i palą to, czego zabrać nie mogą. Miasto ogarnęła groza. Ludzie w popłochu opuszczali mieszkania i dołączali do fali uciekinierów, gnanych strachem przed nadchodzącym frontem. Kto mógł, ratował mienie i życie ucieczką. Kto nie mógł opuścić miasta, czekał drżący na ów straszliwy dzień sądu ostatecznego, gdy Sowieci wejdą do Nowego Sącza.

    W okresie największego nasilenia niepewności i strachu Ks. Hrubant zaproponował na ambonie, by oddać się w opiekę Najświętszego Serca Pana Jezusa. Parafianie uroczyście złożyli ślub, że jeżeli Serce Boże uchroni miasto od zguby, to mieszkańcy Kolonii w dowód wdzięczności postawią przy kościółku figurę Serca Pana Jezusa. Rosjanie zajęli miasto wczesnym rankiem 19 listopada, a opuścili je 12 grudnia tegoż roku. Nie kradli, nie kaleczyli, nie mordowali. Ich pobyt nie spowodował w Nowym Sączu żadnych strat.


Figura Pana Jezusa na placu kościelnym



    Ślubujący wywiązali się ze swojej obietnicy. Figurę Jezusa idącego z krzyżem na ramieniu wykonał artysta kamieniarz Piątkiewicz z Sanoka. Uformował ją z kamienia hydraulicznego. Ustawiono ją między kościółkiem a ulicą Batorego, frontem do kościoła, na wzgórku z dzikiego, nie ciosanego kamienia. Poświęcił ją uroczyście Ks. Hrubant 24 października 1916 roku.

 

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa
ul. Zygmuntowska 48, 33-300 Nowy Sącz
Tel.+48 797 907 667 lub +48 797 907 670
NIP 734-111-00-87
e-mail:
Numer konta bankowego Parafii 78 88110006 0000 0000 4952 0001

Festyn 2019

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

Nowi ministranci 2019

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

I Komunia 2019

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

Maksymy św. Ignacego


Na dzień: 29 Marca

Cytat: „Kto się bardzo obawia ludzi, ten nigdy nic wielkiego dla Boga nie podejmie.”
Komentarz: Kto się na ludzi ogląda, ten łatwo o Bogu zapomina; ów bałwan, co powiedzą ludzie? jakże wielu odwodzi od składania serdecznej czci prawdziwemu Bogu! Jeślibym się podobał ludziom, nie byłbym Chrystusa sługą 1. Gdy sobie raz owa nieszczęśliwa obawa drogę do błędu utoruje; wtedy nie ma nic, czegoby nie doradziła. O przewrotny na ludzi względzie; jakże nas ze wstydu wyzuwasz, jak nam bezczelnymi i występnymi być każesz! Czemu się lękasz ludzi? Bezsilnymi oni są, nic sobie ani tobie pomódz nie mogą, w niczem zaszkodzić, bez woli Boga. Tego się lękaj, który po śmierci, może duszę i ciało do piekła zatracić2. W sprawie Boga nic się obawiać nie należy: ale jak igła magnesowa, czy się uśmiecha Zefir, czy się sroży Boreasz, zawsze ku biegunowi się zwraca; tak i ty bądź nieporuszony, gdy idzie o Boga, o jego wolę; ani się w prawo nie przechylaj, ani w lewo.


Cytaty i  komentarze pochodzą z książki "Maksymy św. Ignacego", o. Gabriel Hevenesi SJ (1656-1715)  z roku 1886. Tłumaczenie ks. Antoni Chmielowski.
Książka zawiera wypis z duchowych nauk założyciela jezuitów na każdy dzień roku.
Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com
.