Z noty do dekretu Biskupa Tarnowskiego
...w każdej Mszy Świętej lub w innych celebracjach może uczestniczyć maksymalnie do 5 osób (tylko zamawiający intencje), nie licząc osób sprawujących posługę... raz jeszcze gorąco proszę wszystkich wiernych o pozostanie w domach i łączenie się na sposób duchowy z Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie w naszych kościołach”. Tych, którzy pragną skorzystać z posługi sakramentalnej, proszę o telefoniczny kontakt z duszpasterzami.


Przypominamy, że zawsze ilekroć istnieje poważna racja i nie ma sposobności wyspowiadania się, wtedy dla uzyskania stanu łaski uświęcającej wierny „jest obowiązany wzbudzić akt żalu doskonałego, który zawiera w sobie zamiar wyspowiadania się jak najszybciej” (KPK kan. 916).


    Wybuch wojny w 1939 r. zahamował rozwój młodej parafii. Ambitne plany założenia w kościele ogrzewania utknęły po zebraniu składki na ten cel. Tymczasem przyszły ostre zimy, szczególnie dotkliwe w 1940 i 1942 roku. Zdarzało się, że w czasie mszy św. wino zamarzało w kielichach. Wojna spowodowała zajęcie domów jezuickich w kraju, wysiedlenie księży i braci, którzy szukali przytułku w innych placówkach. W naszej parafii znalazł schronienie na czas okupacji profesor przyrody o. Lazarczyk i rektor Seminarium w Chyrowie (diec. Lwowska), o.Cisek oraz brat Józef Radwan, który był tu kucharzem a zarazem zakrystianinem.

    Ojciec Łazarczyk niezmordowanie dyżurował w konfesjonale, a jako moralista i spowiednik doprowadził wielu ludzi do nawrócenia i pokuty. Ojciec Cisek zaś zasłynął jako doskonały kaznodzieja. Atmosfera ciągłego zagrożenia sprzyjała rozwojowi życia religijnego parafian, toteż działania duszpasterskie przynosiły wielkie owoce. Dramatyczne chwile przeżyli ojcowie w czasie rewizji na plebanii. Niemieccy koloniści, zamieszkujący niemal całą ulicę Grunwaldzką, zwaną wówczas Dąbrówką Niemiecką, zadenuncjowali ks. proboszcza Józefa Burego.

    Gestapo przetrząsnęło cały dom w poszukiwaniu radia nadawczego. Tymczasem o. Bury miał radioodbiornik. Niemcy chodzili wokół kryjówki, niemalże deptali po niej, a ks. proboszcz stał obok blady jak papier. Modlił się przez cały czas do Matki Bożej Kochawińskiej i może właśnie to sprawiło, że Niemcy niczego nie znaleźli. Tym samym proboszcz uniknął pewnej śmierci, która groziła za posiadanie radia. Bolesną chwilą dla parafii była konfiskata pięknych dzwonów wraz z pamiątkowym, odlanym na cześć cesarzowej Elżbiety. Wielkim echem odbiła się w całym miasteczku tragedia, która wydarzyła się w Biegonicach. Niemcy rozstrzelali 40 zakładników, najznamienitszych mieszkańców Nowego Sącza oraz dwóch księży wikariuszy z fary.

Śmierć księdza proboszcza

    W 1942 roku wybuchła w Nowym Sączu epidemia tyfusu, która pochłonęła wiele ofiar. Dziennie odprawiano nieraz po cztery pogrzeby. Na tę chorobę zapadł również ks. proboszcz Józef Bury. Pojechał do Tarnowa, gdzie głosił rekolekcje dla S. S. Felicjanek i stamtąd wrócił chory. Pomimo wycieńczenia odprawiał Mszę św. i modlił się przed Najświętszym Sakramentem. Po jakimś czasie organizm przezwyciężył tyfus, ale wywiązało się zapalenie gruczołów ślinowych. Konsylium lekarskie zaleciło operację.

    Niestety o. Bury zmarł po zabiegu, 20 września 1942 r. roku, w niedzielę o szóstej rano. Gdy zakomunikowano o tym parafianom obecnym na mszy św. "jeden jęk przeszedł przez cały kościół" - jak podaje kronika parafialna. Pogrzeb ks. proboszcza był wielką manifestacją religijną. Zgromadził tłumy wiernych. Nabożeństwo prowadził ks. infułat Roman Mazur w asyście ks. teologów z kolegium jezuickiego.


grobowiec zakonny


    W ceremonii pogrzebowej oprócz kleryków i księży z okolicznych miejscowości wziął również udział ksiądz obrządku greckiego z Nowego Sącza. Piękne fotografie z pogrzebu wykonał niejaki Scheibal, który wkrótce po tym został aresztowany przez gestapo i zginął w obozie. Po śmierci księdza Burego Niemcy wydali nakaz zamknięcia kościoła z powodu szerzącego się rzekomo tyfusu. Był to kolejny cios dla parafian. Ludzie przychodzili w niedzielę pod zamknięty na głucho kościół, otaczali bramy i tam się modlili.

    Były to prawdziwie dramatyczne chwile, gdy pozbawionemu wolności, gnębionemu narodowi zabroniono jeszcze pociechy religijnej i czerpania z mocy Bożej. Rodzinom nie wolno było brać udziału w nabożeństwie żałobnym za ojca czy brata zastrzelonego przez Niemców lub zamęczonego w obozie.

 

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa
ul. Zygmuntowska 48, 33-300 Nowy Sącz
Tel.+48 797 907 667 lub +48 797 907 670
NIP 734-111-00-87
e-mail:
Numer konta bankowego Parafii 78 88110006 0000 0000 4952 0001

Festyn 2019

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

Nowi ministranci 2019

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

I Komunia 2019

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

Maksymy św. Ignacego


Na dzień: 29 Marca

Cytat: „Kto się bardzo obawia ludzi, ten nigdy nic wielkiego dla Boga nie podejmie.”
Komentarz: Kto się na ludzi ogląda, ten łatwo o Bogu zapomina; ów bałwan, co powiedzą ludzie? jakże wielu odwodzi od składania serdecznej czci prawdziwemu Bogu! Jeślibym się podobał ludziom, nie byłbym Chrystusa sługą 1. Gdy sobie raz owa nieszczęśliwa obawa drogę do błędu utoruje; wtedy nie ma nic, czegoby nie doradziła. O przewrotny na ludzi względzie; jakże nas ze wstydu wyzuwasz, jak nam bezczelnymi i występnymi być każesz! Czemu się lękasz ludzi? Bezsilnymi oni są, nic sobie ani tobie pomódz nie mogą, w niczem zaszkodzić, bez woli Boga. Tego się lękaj, który po śmierci, może duszę i ciało do piekła zatracić2. W sprawie Boga nic się obawiać nie należy: ale jak igła magnesowa, czy się uśmiecha Zefir, czy się sroży Boreasz, zawsze ku biegunowi się zwraca; tak i ty bądź nieporuszony, gdy idzie o Boga, o jego wolę; ani się w prawo nie przechylaj, ani w lewo.


Cytaty i  komentarze pochodzą z książki "Maksymy św. Ignacego", o. Gabriel Hevenesi SJ (1656-1715)  z roku 1886. Tłumaczenie ks. Antoni Chmielowski.
Książka zawiera wypis z duchowych nauk założyciela jezuitów na każdy dzień roku.
Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com
.